Zastanawiasz się czy masz dobrą relacje z jedzeniem? Oto sygnały mogące świadczyć, że masz problem.

Czasami zastanawiamy się gdzie jest ten moment, kiedy mamy problem a kiedy na przykład – po prostu dbamy o to by nasze posiłki i codzienne zwyczaje były zdrowe? 

Znacie takie osoby, które są wiecznie na diecie? Chyba każdy zna i każdy potwierdzi – to nie jest okey kiedy życie kręci sie wokół jedzenia, a w zasadzie wokół restrykcji żywieniowych. A może to Ty jesteś osobą, która przerobiła już wszystkie istniejące diety?

To samo tyczy sie kategoryzowania jedzenia na czyste/śmieciowe/fit i tym podobne… 
Warto umieć czytać składy i wybierać „lepsze” opcje i na przykład – skyr będzie lepszym wyborem ze względu na wysoka zawartość białka i niską tłuszczu, ale jeśli mamy ochotę na zwykły jogurt homogenizowany… to po prostu go zjedzmy. Różnorodność w diecie tez jest ważna ????

Nie chodzi tu oczywiście, żeby rezygnować z lepszych wyborów, tylko o to, żeby nie zadręczać się, że zjedliśmy coś co nie jest bardzo zdrowe, ponieważ takie podejście może nas doprowadzić do ortoreksji.

Emocje a jedzenie – uczucia takie jak lęk, stres, strach, to nie jest coś co powinnismy czuć podczas przygotowywania lub jedzenia posiłków. Generalnie – negatywne emocje dotyczące żywienia są powodem do niepokoju. Jedzenie ma funkcje fizjologiczna, więc spożycie posiłku naprawdę nie powinno wzbudzać w nas złych emocji, nawet jeśli jest to pizza na diecie.Nie przytyjemy od jednego produktu, nie schudniemy od jednego posiłku.

Pamietajmy, że jedzenie jest dla nas a nie my dla niego. Jeśli pracujemy na 3 zmiany to „nie jedzenie po 18” nie jest opcją dla nas. Jeśli lubimy kanapki, owsianki i placki bananowe nie wciskajmy w siebie jajecznicy i awokado, bo „tak jest zdrowiej”. To, że sąsiadka, czy kuzynka schudły na diecie keto/paleo/wege (można wybrać) nie znaczy, że my też musimy! Uniknie glutenu czy laktozy, „bo tak” tez jest bzdurą, chyba, że ich zwyczajnie nie lubimy ????????‍♀️ dopasujmy żywienie do siebie, a nie siebie do żywienia!

I na koniec najważniejsze – objadanie się – jeśli bez kontroli nad swoimi impulsami, zajadasz po raz kolejny różne emocje to zastanów sie poważne- może być to problem z relacja z jedzeniem. Kiedy warto się zaniepokoić?

  • jeśli jedzenie jest jedynym sposobem na rozładowanie negatywnych emocji
  • jeśli podczas objadania się, tracisz kontrole i jesz wszystko co masz pod ręką
  • jeśli podczas napadu jesz bardzo dużo kalorii – mogą być to ilości tj 3, 5, czy 8 tysięcy kalorii
  • jeśli po napadzie powodujesz wymioty

Jest to pare przykładów, które wskazują, że warto odezwać się do specjalisty. Jeśli czujesz, że straciłeś kontrole – możesz odezwać się do mnie, na wstępna konsultacje.

Udostępnij artykuł